Britta Artventure

Britta Artventure

Brygida, bohaterka naszej opowieści, mieszka i pracuje na Tarnogaju. 

Zapewne wielu z was przechodziło przez ul. Paczkowską i zwróciło uwagę na znajdujące się tam murale. Atystyczny portret Brygidy oraz jej córki Filipiny możemy odnaleźć wśród innych postaci. Szukając malowideł ściennych, w  zakątkach osiedla, możemy spotkać się z twórczością naszej bohaterki, jednakże teraz Brygida przeniosła swoje dzieła na nieco trudniejszy ,,materiał", ponieważ tworzy tatuaże. Poznajcie artystyczny świat niesamowicie zdolnej dziewczyny, którą sztuka prowadzi przez życie. 


Tak opowiada, o swojej twórczej drodze Brygida: ,,Od dziecka bardzo mnie fascynuje sam proces twórczy. Początkowo realizowałam się w szkołach muzycznych, grając na instrumentach perkusyjnych. Później w szkole podstawowej zaczęłam uczęszczać na zajęcia z alchemii malarskiej dla dzieci. Mieliśmy zajęcia z tworzenia wszelkich sztuk plastycznych, od ceramiki po witraże aż do malarstwa, różnymi technikami. To było coś fascynującego. Nieprzerwanie twórczość mi towarzyszyła na tym etapie życia.

Po maturze zdecydowałam się na kolejne szkoły artystyczne. W związku z moim zamiłowaniem do muzyki, była to realizacja dźwięku a potem charakteryzacja teatralna i filmowa z kostiumografią. Kostiumografia sprawiła, że wróciłam do jednego ze swoich ulubionych zajęć sprzed kilku lat, do szycia. Tak powstała moja bardzo undergroundowa marka, w której się realizowałam, szyjąc ubrania. To był bardzo intensywny i twórczy czas. Obecnie nadal tworzę swoje projekty, jednakże z mniejszym naciskiem.

Niedługo później moja zajawka na tworzenie przeniosła się na inne tory artystyczne. Przez około 4 lata zajmowałam się tworzeniem murali i graffitii oraz artystycznym malowaniem samochodów. Moje murale powstawaly we Wrocławiu oraz w innych miastach w Polsce. 

Przynosiło mi to bardzo dużo frajdy i mogłam poznać cały proces twórczy, od samego początku do zakończenia dzieła malarskiego. 


Jak zaczęła się moja obecna artystyczna  przygoda?

Na 18 urodziny dostałam, od mamy, maszynkę do tworzenia tatuaży. Moja mama od najmłodszych lat wspiera mnie w rysunku oraz malarstwie. Co jest niezwykle cenne dla artysty.   Moja zainteresowania zmieniały się, ale na ten moment całą swoją uwagę poświęcam tatuażowi. 

W obecnym etapie mojego życia dostrzegam wielopłaszczyznowość tej dziedziny. Potrafie tworzyć relacje z ludźmi, i są to głębokie relacje. Widzę jak wyszukane i kreatywne są pomysły ludzi, którzy pragną sobie zrobić swój pierwszy tatuaż, lub uzupełnić pustą przestrzeń na swoim ciele nowym artystycznym dziełem. Dostrzegam jak różne są potrzeby i oczekiwania, jak różni są ludzie, którzy do mnie trafiają. Jest to niesamowite, że codziennie mogę poznawać kogoś innego, mogę usłyszeć ich opowieści, wspomnienia. Dzięki temu mogę uwieczniać, na ich ciałach, coś co jest dla nich ważne, nawiazuje do przeżytych chwil lub poprostu im się podoba. Jestem otwarta na różnorodność, każdy styl mi odpowiada.


Najbardziej w tatuażu fascynuje mnie to, że poznając nową osobę, potrafię odczytać jego potrzebę i dopasować to, co do niej pasuje. Przychodzą często do mnie ludzie, którzy w ogóle nie mają pomysłu na swoj tatuaż. I tak zaczyna się nasza wspólna droga. Często jest tak, że klient patrząc na swój tatuaż widzi nasze wspólne działanie.


Lubię przynosić ludziom radość, bo przecież w życiu chodzi o to aby być tak naprawdę szczęśliwym. Tak więc, ja robię tatuaż z dobrą intencją, i chciałabym robić to coraz lepiej i taki jest mój cel"

Autorką zdjęć jest Monika Damasiewicz

Lorem Ipsum

Lorem ipsum

podziel się
Be the first to comment